Wiadomo, że pobranie kredytu bankowego to wcale nie jest taka łatwa sprawa. Poza tym, że trzeba przynieść szereg dokumentów, za pomocą których bank określi naszą zdolność kredytową i nie można figurować w Biurze Informacji Kredytowej ani w Krajowym Rejestrze Długów, banki stosują także różne sposoby zabezpieczenia swoich wierzytelności.
Ale na szczęście w ostatnio banki złagodziły swoje rygory. Wprawdzie nie przy wszystkich kredytach, ale już przy pożyczkach o małej wartości, czyli poniżej 20 tysięcy złotych większość banków nie wymaga ani poręczyciela ani nawet zgody małżonka czy też poinformowania go o planie zaciągnięcia kredytu.Dzisiaj banki stosują takie zabezpieczenia jak weksel in blanco, ubezpieczenie (z którym kredyt jest tańszy a bez niego jest on droższy lub ograniczony do jakiejś sumy) oraz zaświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji komorniczej.Ponadto jeżeli decydujemy się zaciągnąć kredyt na wyższą sumę, to banki stosują takie zabezpieczenie jak blokada środków na rachunku bankowym, obowiązek zdeponowania przez klienta aktywów na koncie czy zastaw ustalony na rzeczach lub prawach jak dajmy na to samochodzie, wskazanie poręczyciela (który jest obowiązkowy także przy niskich kwotach), jeżeli kredytobiorca nie będzie w stanie spłacić kredytu.Obecnie przy mniejszych kwotach banki także umożliwiają kredytobiorcy wybranie ilości rat z przedziału od kilku do nawet dziewięćdziesięciu sześciu miesięcy, jednak liczba rat rzutuje na ich wysokość i koszt pożyczki.
